12 września 2014

Meeting with Nail-Art Addict :)

Hejka :)

Dziś będzie troszkę długi i fajny post. Fajny szczególnie dla osób, które lubią poznawać i spotykać się z nowymi ludźmi. JA do takich ludzi właśnie należę dlatego stąd mój taki pomysł na takie notki.
Na moim facebooku pisałam, że w środę wyruszam na spotkanie do mojej siostry blogowej NAIL-ART ADDICT.
To niesamowite, że poznałyśmy się ponad rok temu no będzie z 1,5 już a dopiero w tym roku nadarzyła się okazja żeby wreszcie się spotkać w realu, pomimo iż mieszkamy obok siebie.
Ja z Małopolski a ona na Podkarpaciu.
Jeśli chcecie zobaczyć jak Góralka pojechała w inne góry to zapraszam do dalszej notki.

Zacznę może od TRASY jaką przebyłam:

Najszybsze i najlepsze połączenie miałam przez Kraków przez co trasa trwała ponad 4,5h.
Wyjechałam z przystanku obok mojego domu o godz 5.00 a u Sylwii byłam po 10.00
Mimo, iż znałam tylko Sylwii twarz to bez problemu ją rozpoznałam, czekała na mnie na dworcu.
No i się zaczęło....

O 5 rano ciemno jak w .... nie powiem w czym, w autobusie wszyscy śpią a ja co?
Robię mały przegląd na instagramie :D

Mój czasoumilacz, bardzo lubię słuchać sobie muzyki w czasie jazdy, czy to jadę samochodem czy innym środkiem transportu. Kocham muzykę a ta była tylko dla mnie bo w moich uszach :)
Słuchawy fioletowe i pewnie Was to nie zdziwi :)

Na dzień dobry wraz z Sylwią poszłyśmy na duże ciacho, herbatkę ( bo kawa w trasie nie jest dla mnie dobrym rozwiązeniem haha wiadomo czemu, dużo się po niej sika :P) oraz na  ploty.
Wyopowiadałam Sylwii całą moją drogę od NT, przez Kraków aż do Krosna.
Buźki nam się nie zamykały obie jesteśmy bardzo gadatliwe, wiadomo w końcu siostry prawda?

Po ciachu zrobiłyśmy sobie wycieczki po wszystkich drogeriach w mieście ( i nie tylko) aż dotarłyśmy na lodyyyy GRYCAN. Pomimo pogody pod chmurą i na szczęście nie spadła ani jedna kropla deszczu to lody były przepyszne bo w doborowym towarzystwie. Tutaj zrobiłyśmy sobie pierwsze nailselfie :)
Powracając do tematu jakim są drogerie doszłyśmy do wniosku, że z nami już chyba jest coś nie tak.
Za dużo mamy już chyba lakierów i wszystko co widziałyśmy to jednoznacznie mówiłyśmy "TEN KOLOR JUŻ MAM!" 
Wchodziłyśmy i wychodziłyśmy bez niczego, debaty trwały aż zapomniałam zdjęć porobić ^^
Wzięłam aparat a z tego wszystkiego przez pół spotkania o nim zapomniałam. Wszystko przez to, że nagadać się nie mogłyśmy. A to jedna coś zaczęła i jeszcze nie skończyła to już druga sobie o czymś przypomniała :) Śmiechu było co nie miara. Sylwia już mnie zna i wie że jestem jajcara inaczej nie umiem zresztą podobnie jest z nią :)Temu się tak świetnie dogadujemy. 


Tutaj po raz pierwszy wyciągnęłam swój aparacik...

....aż dotarłyśmy to słynnego w Krośnie Centrum Dziedzictwa Szkła.
Widać mnie w odbiciu a Sylwie zjadło :P haha
Nie no stoi tuż obok mnie :D


Wlazłyśmy tam bo na podłodze był malunek zrobiony w 3D i wystawka kilku wyrobów szklanych.

Tam w oddali to stoję ja jeśli by ktoś nie wiedział.

Po wyjściu Sylwia wpadła na pomysł zrobić sobie wspólne zdjęcie w drzwiach Centrum, które odbijało nasze postury. Oczywiście mamy jeszcze ze sobą inne zdjęcie ale to już pozostawiam na pamiątkę dla siebie :) Wspólne Selfie jest a ja jak zwykle z tobołami w rękach :)

Następnie udałyśmy się na obiadek do pizzerii, którą poleciła Sylwia.
Ona wie co dobre i zawiodę Was ale zdjęcia pizzy nie mam żeby Wam smaka nie narobić :P
Świnia nie jestem haha :)

I  kilka zdjęć z naszymi pazurkami nieco z bliska.

Nie dość że mamy takie same zegarki to mani też podobne.
Black&White, czyli to całe MY.
Sylwia uwielbia tonacje czarną a ja zaś białą więc się uzupełniamy :)

W oczekiwaniu na pizze wymieniłyśmy się podarunkami.
Te u góry bliżej dołu dostała Sylwia ode mnie :)

Natomiast te dostałam ja od niej.
Gdybyście widziały minę kelnera, który nam przyniósł pizze a na stole tyle dobroci...
Hahaha i hihihi było a on się lekko z deczka speszył i szybko uciekł do swoich obowiązków :)

Dwa lakiery moje a dwa takie same Sylwii :)


A teraz z bliższa, takie pudełeczko dostałam a w nim:

Prócz tego przyrządu do robienia loom bands, cała reszta była schowana w środku.
Jak otworzyłam to pudełko to aż mnie zatkało. Ja nie wiem jak ona to wszystko pomieściła jednak wiem, że z ilością przesadziła. Ale ale zbliża się MIKOŁAJ....

U góry widzicie już moje skromne zakupki. Fioletowe kolczyki <3 pędzelki ze sklepu plastycznego.
(moje stare już wołały o pomstę do nieba) oraz szczotkę TT z mojej wishlisty fioletowo-różowa :P i oczywiście dwa lakiery, które okazało się że Sylwia też tylko te chciała :D
Siostrzany gust :)  Vanila z My Secret były dwie ostatnie sztuki i chyba na nas czekały a jest świetna oraz MIYO mini drops, którego kolor nas oczarował spośród innych, a było tego sporo...
__________________________________________________________

Na koniec już pokaże Wam moje zdobienie z bliska tak jak zawsze robię :)
Do jego wykonania użyłam mojej bieli z paczki eksperckiej od Pierre Rene, MIYO mini drops nr 160 MALIBU.
Na środkowym i serdecznym paznokciu dodałam naklejki wodne całopaznokciowe z KKCenterHK, o których już pisałam kiedyś. Na pozostałe paznokcie dodałam duże fioletowe ćwieki i małe niebieskie holograficzne w kształcie koła. Całość pokryłam Sally Hansen Insta Dri :)









Jestem strasznie szczęśliwa, że mogłam poznać moją wspaniałą sister a zarazem jest mi tak ogromnie przykro, iż ten czas nam tak strasznie szybko zleciał. Stanowczo za szybko!
Ale mam nadzieję, że Sylwia odwiedzi mnie w jakiś weekend, zaproszenie dostała więc mam nadzieję, że kiedyś nam się uda to wszystko nadrobić i spędzić ze sobą więcej czasu.
Kochana Tatry na Ciebie czekają i ja też, z tego miejsca chcę Ci bardzo podziękować bo spełniło się moje tegoroczne marzenie i mój plan wypalił :)
Więcej już pisać nic nie muszę bo Ty Sylwuś mnie dobrze znasz i to czego nie napisałam i przeoczyłam to z pewnością Ci powiem :)
Pamiętaj tylko moją dobrą radę jak się je ŚLIMAKI (hahaha)^^.
A Wam napiszę tylko jedno, że założenie bloga się opłaciło bo stale poznaję tyle wspaniałych ludzi i to z różnych miejsc POLSKI.

Za tydzień wyruszam do Warszawy oraz do ŁODZI do drugiej bliskiej memu sercu osoby.
Paulinko czekaj na mnie i odliczaj już dni :*
URLOP  mi sprzyja :) 




A jak jest u Was?
Macie może jakieś swoje osoby, do których się przywiązaliście i rozumiecie się z nimi bez zbędnych słów?


Buziaki :*



29 komentarzy:

  1. Ale genialnie, że miałyście podobne pazurki a winnych kolorach! Wygląda to genialnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. super przygoda ;D też mam fioletowo-różowy TT :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najbardziej ten kolor mi się marzył tej szczotki :D jestem od tej chwili szczęśliwą posiadaczką TT

      Usuń
  3. Świetne są takie spotania pasjonatek :) A z paznokciami zgrałyście się idealnie! Są śliczne i miałabym problem, gdybym musiała wybrać, które lepsze.
    Jak będziesz w Łodzi, daj znać, umówimy się na pizzę? Jest taka malutka pizzeria gdzie Włoch robi placki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana kontaktuj się z Pauliną z Cherry Nails bo ona bedzie na fb na bieżąco a w pt już bede w Łodzi. Nawet nie wiem jak wyglądasz żeby Cie rozpoznać :) miło by było poznać kolejną nową osobe :D

      Usuń
  4. Oj kochana, aż mi się łezka w oku zakręciła ;* a mowiłam, że możesz na noc zostać ;) niezapomniany dzień i kupa śmiechu ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze głupio mi było tak zostawać a wczesniej nie mówiłaś nic hehe :) dzień był udany teraz czekam ja na Ciebie :)

      Usuń
  5. #bestietwinnails :D i nie tylko nails jak widać :p pozytywnie, oby więcej takich budujących momentów w naszych życiach :) odliczam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak :) ja też odliczam a znając życie nam szybko to zleci jak zawsze :/

      Usuń
  6. Świetny post. Kelner pewnie chciał trochę dobroci przygarnąć :) a podłoga...woooow
    pazurki jak zawsze genialne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kelner patrzył co to one dały na ten stół i w ogóle ta jego mina hahaha jak sobie dziś przypomne to śmiac mi się chce :D ale przystojny był hehe :D dzięki wielkie

      Usuń
  7. Fajna relacja :) Blogosfera łączy ludzi i to jest piekne. Można poznać bratnie dusze, o których bez bloga nie miałybyśmy pojęcia. Szkoda, że wyniosłam się z Wawy, bo chętnie bym się z Toba spotkała, a z tego co piszesz zawitasz tam za tydzień. Jak będziesz kiedyś w okolicach Poznania to koniecznie daj znać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą że gdyby nie blog to bym nie poznała tylu osób :) ma wiadomo on swoje plusy i minusy bo zawsze sie trafi ktoś kto by Ci tylko uprzykrzył życie ale to tak jak w życiu doczesnym :) Tak dokładnie za tydz w pt przejazdem bede w Wawie i szkoda, że już tam nie mieszkasz bo myślałam że nam sie uda spotkać. Dopiero niedawno wyczytałam że przeniosłaś sie do Poznania :( a potem jeszcze w tym samym dniu jade do Łodzi do Pauliny na weekend :D
      Jeśli będę w Poznaniu kiedyś to pierwsze co to napiszę do Ciebie :D :*

      Usuń
    2. Dokładnie, w blogosferze tez znajdą się osoby, które będą nam uprzykrzać życie, ale tak czy inaczej nie jest nam to w stanie zepsuć tych przyjaźni, które się w tym blogowym świecie nawiązało :)
      Mam nadzieje, że kiedys będzie dane nam sie poznać osobiście :)

      Usuń
    3. też mam taką nadzieję a ja zamierzam teraz tak sobie jeździć i zwiedzać to być może kiedyś dotre w Twoje miejsce zamieszkania :D

      Usuń
  8. Super spotkanie :) Ja jadę na moje pierwsze spotkanie z blogerkami 18 października, już nie mogę się doczekać aż w końcu poznam kogoś z blogosfery.
    Masz piękne paznokcie, wymianka świetna :). Zazdroszczę TT!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie byłam na żadnym większym spotkaniu z jednej str szkoda a z drugiej wolę chyba indywidualnie się z danymi osobami spotkać bo więcej porozmawiam z tą osobą sam na sam :D powodzenia i dziękuje :D

      Usuń
  9. Super spotkanie:) A Wasze pazurki śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. super spotkanie :) nabrałam ochty na lody :)

    OdpowiedzUsuń
  11. slicznie paznokcie! i lody wygladaja smakowicie!

    http://villemo20.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. super sprawa :) blogosfera łączy ludzi :D no i niedaleko mnie przejeżdżałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widać że spotkanie udane ;)
    No i już blisko moich okolic byłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  14. No to teraz już wiem skad pomysł na te pazurki obie z Sylwią ten sam motyw tylko kolor inny super :) fajne takie spotkania może i ja kiedyś się doczekam takiego spotkanie chociaż z tobą Anit :)

    OdpowiedzUsuń
  15. genialne są takie spotkania! :D no i powiem, że dropsik się spodoba;P ja tam uwielbiam jego kolorek ;) a zdobienia Wasze są genialne! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. obie miałyście cudowne pazurki <3 chcę te niebieskie naklejki!!! Fajnie, że się Wam tak udało spotkać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie, że udało się Wam spotkać ;) pazurki obie miałyście rewelacyjne ;) może kelner pomyślał, że handlujecie produktami do paznokci ;) hihi

    OdpowiedzUsuń
  18. Ty Kochana wiesz, że ja z Martyną też na Ciebie czekamy :):) :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Pozazdrościć takiego cudownego wyjazdu i takiej blogowej siostry :)
    Mimo, że poznałam mnóstwo fantastycznych osób w blogosferze, to moją prawdziwą bratnią duszą jest współlokatorka, z którą poznałam się wprowadzając się na pierwszym roku na stancję i tak nam leci już piąty rok mieszkania, a dogadujemy się tak jakbyśmy znały się od dziecka :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo wszystkim dziękuję za miły i szczery komentarz również i za te mniej miłe...
Jest mi miło, że jednak komuś się może podobać to co robię :)
Proszę również o nie zostawianie komentarzy typu "obserwuję" ja zawsze staram się każdą osobę odwiedzić i zrewanżować gdy ona mnie zaobserwuję.

Szablon wykonała Madl-len