4 grudnia 2013

Jak przedłużyć trwałość lakieru do paznokci?

Witajcie,
Dzisiejszy post poświęcony będzie nie zdobieniu paznokci, a raczej tego w jaki sposób możemy przedłużyć trwałość naszego lakieru, tak aby starczył nam on na długo oraz jak go przechowywać?
Lakier do paznokci to kosmetyk niezbędny każdej kobiecie. Jedne używają go rzadziej a drugie nawet kilka razy w tygodniu. Zdarza się też tak, że spośród tych lakierów, które posiadamy w naszej kolekcji, trafi się taki który wyjątkowo przypadnie nam do gustu i nie rozstajemy się z nim przez kilka miesięcy. Ja jako lakieromaniaczka zdecydowanie należę do kobiet, które swój manicure zmieniam 2-3 razy w tygodniu.
Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że oprócz naszych dłoni i ich paznokci należy również dbać o nasze lakiery.
Z tej okazji pragnę Wam poradzić co możemy zrobić, żeby zapobiec szybszemu zepsuciu się tudzież zgęstnieniu naszego kosmetyku.


Na dobry początek warto zadać jedno bardzo ważne i podstawowe pytanie:

Od czego zależy trwałość lakieru?
Trwałość lakieru do paznokci zależy przede wszystkim od trzech ważnych czynników:
receptury, od naszego postępowania z tym produktem oraz od naszych paznokci.
Pewne jest to, że na recepturę nie mamy żadnego wpływu jednak w głównej mierze to od nas zależy jakie lakiery wybieramy. Warto jest bowiem wybierać te produkty, które są sprawdzone i godne polecenia. Przed zakupem danego lakieru warto jest wcześniej poszukać w sieci kilku recenzji na temat danego produktu jaki chcemy mieć.Czasami bywa tak, że drogie nie zawsze znaczy dobre, lepszej jakości. Ja sama doświadczyłam tego, że produkty tańsze wcale nie są złe czy też gorsze od tych renomowanych marek. Często można się spotkać z różnego rodzaju zamiennikami, które są dużo tańsze od tych markowych sporo droższych lakierów. Niestety nie każdego stać na lakier, który używają profesjonalne stylistki w swoich salonach. Przyjęło się również to, że droższy lakier wytrzyma dłużej niż dwa czy nawet trzy produkty z najniższej półki. Uważam, że to nie jest prawdą, bo bywa tak, że czasami ten zwykły lakier nawet chiński trzyma się o wiele dłużej na naszych paznokciach niż taki, który jest z górnej półki. Należy pamiętać także, że to nie zawsze lakier jest winny naszej trwałości  a raczej nasze paznokcie.
Każda kobieta ma inne i choćby stosowała i zalecała się do różnych porad, nigdy nie uzyska takiego efektu jak jej koleżanka.
Co można zrobić żeby choć jeden dzień mieć taki lakier dłużej na paznokciach?
Są różne specyfiki ale dobrze jest pod lakier zaaplikować bazę/ podkład/ odżywkę a gdy już pomalujemy swoje paznokcie na kolor jaki wybrałyśmy, jako ostatni krok należy pokryć całość topem/utwardzaczem do paznokci. Skład tych kosmetyków umożliwia lepsze związanie lakieru z płytką paznokciową i przedłuża trwałość nawet o kilka dni. Z tak przygotowanymi paznokciami możemy wybrać się na bardzo długi urlop!

Jak powinnyśmy przechowywać swoje lakiery?
"Najpopularniejszą metodą przedłużania żywotności lakierów jest trzymanie ich w lodówce. Niska temperatura opóźnia reakcje chemiczne, które zachodzą między składnikami kosmetyku. Lakier trzymany w ciepłym pomieszczeniu wyschnie dużo wcześniej niż taki sam produkt trzymany w lodówce". To jest dość fachowo napisane ale na babski rozum, która kobieta trzyma swoje lakiery do paznokci w lodówce? Nasi mężowie, narzeczeni czy też partnerzy chyba by nas z domu wyrzucili za ten pomysł. Owszem są takie kobiety, które mając tylko dwa lakiery na krzyż trzymają te produkty w tym miejscu. Jednak jak mnie zawsze uczono nigdy nie powinno się łączyć chemicznych/kosmetycznych produktów z żywnością czy tez lekami. Nie zapominajmy, że również te trzecie często znajdują się w naszej lodówce bo tak zalecił farmaceuta.
Spróbujcie wyobrazić sobie taką sytuację, że ja pasjonatka paznokci i lakieromaniaczka mająca ok.150szt. lakierów, miałabym je trzymać w lodówce?
Po pierwsze nie zmieściłyby mi się one wszystkie a po drugie musiałabym chyba przestać jeść nabiał i inne produkty żywności przechowywane w chłodni. A co miałaby zrobić inna blogerka mająca w swojej kolekcji ponad 300szt lakierów do paznokci?
Kupić drugą lodówkę?
Wątpię, dlatego też lakiery można  również przechowywać w różnego rodzaju pudełkach, organizerach, przynajmniej ja tak przechowuję swoje. Ważne jest żeby te buteleczki stały prosto a nie leżały. Wtedy też nic się nie rozleje, nie zgęstnieje szybciej i się nie zniszczy. Spotkałam się również z tym, że lakierów nie powinno się trzymać na półkach z dostępem światła słonecznego tudzież sztucznego. Patrząc jednak na salony kosmetyczne to te lakiery stoją właśnie na takich małych, wąskich szafeczkach przykręconych do ściany. U mnie w pokoju nie ma na to miejsca, ja wiem, że to ładnie wygląda jednak ja swoje organizery z zapakowanymi  w nie lakierami przechowuje w zamkniętej szafie.


Jak dbać o swój lakier?
Pamiętajmy, żeby nasz lakier trzymał się dłużej, nawet gdy go rzadko używamy to powinniśmy wykonać raz na jakiś czas czyszczenie szyjek naszych buteleczek. Kobiety gdy malują swoje paznokcie nadmiar lakieru jaki im się nabierze na pędzelek ściągają poprzez dotknięcie szyjki tym pędzelkiem. Następnie po pomalowaniu nie ścierają tych szyjek co często może prowadzić do sklejenia się nakrętki z ową szyjką i to może doprowadzić do gorszych skutków i efektów podczas otwierania tego lakieru innym razem. Im więcej nagromadzimy tych resztek lakieru tym jest potem coraz gorzej. Nasz lakier przez to może szybciej zgęstnieć i co wtedy?
Ratuje już nas tylko rozcieńczalnik do lakierów.

Przykład lakieru ze sklejoną nakretką.

Lakier z brudną szyjką...

Lakier po wyczyszczeniu szyjki buteleczki.



Zdarzają się również nagłe przypadki typu: nasz długo nie używany lakier nie nadaje się do kolejnego użytku i co w takiej sytuacji mamy zrobić?
Najlepszym sposobem na reanimację naszego lakieru jest wlanie do niego odrobinę rozcieńczalnika bądź jeśli ktoś go nie ma to zmywacza do paznokci (czego raczej nie polecam), wymieszać i rozgrzać w dłoniach. Ważne jest,  że takie działania bardzo ingerują w recepturę produktu i najprawdopodobniej po tym jednym awaryjnym użyciu będzie go już trzeba wyrzucić.
Pamietajmy także o tym, żeby nigdy nie zostawić buteleczki otwartej, bo często jest tak, że próba z rozcieńczeniem  nic nie pomoże.

 Z pośpiechu zapomniałam dodać jeszcze jedno zdjęcie :)
Tyle wacików użyłam do wyczyszczenia moich lakierów:



A jak Wy przechowujecie swoje lakiery do paznokci?


Pozdrawiam

 
Artykuł ten znajdziecie również na portalu BeautyBook.pl

36 komentarzy:

  1. Przydatny post, nigdy nie przywiązywałam jakoś wagi do tego w jaki sposób przechowywać lakiery ;)
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam identyczne pudełeczko na lakiery :) i dbam o nie bardzo podobnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie przydatny post :) Jednak ja słyszałam, że nie powinno rozcieńczać lakierów zmywaczem :)
    Zapraszam do mnie http://czarnamyszka1994.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja swoich w ogóle nie rozcieńczam niczym bo nie mam takiej potrzeby, jak już mam końcówkę lakieru i jest glutkowaty to go po prostu wyrzucam. A napisałam ze zmywaczem bo co mnie zdziwiło w sieci nic nie ma wspomniane o rozcieńczalniku do lakierów :o napisali tylko o zmywaczu, jak byłam mała to mama tak robiła ale wtedy jeszcze takich płynów specjalnych nie było u nas dostępnych. Dziś nie używam ani jednego, swoje lakiery zakręcam a zgodzę się z tym, że zmywacz jednak nie jest najlepszym sposobem na tego typu zabiegi ratowania lakieru.

      Usuń
  4. Swoje lakiery przechowuję w większym pudełku po butach :) każdy ma w nim swoje miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. lakierów nie trzyma się w lodówce :) niska temperatura zmienia im konsystencję, przez co szybciej tracą swoje właściwości :) i skrajnie, w ciepłym miejscu też nie powinno się ich trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego te słowa o niskiej temp nie były moje a ściągnięte z sieci, temu dałam w cudzysłów. Prawda jest taka że w sklepach/ drogeriach także ani nie trzymają ich w lodówce ani też w chłodnym miejscu ani też nie zawsze na stojąco. Prawdą jest jednak to, że każdy i tak zrobi po swojemu tak jak to jemu będzie pasowało i odpowiadało a nie to co napisze ktoś inny. Ja tak sama robię i jestem z tego zadowolona :) Gdybym miała miejsce to kto wie czy bym też nie trzymała na widoku na półce bo pięknie to wygląda ale mam warunki jakie mam to trzymam je zapakowane w szafie

      Usuń
  6. rozwaliłaś mnie z tą drugą lodówką :D z tego co wiem to nie należy rozcieńczać lakieru zmywaczem bo się rozwarstwi - tak czytałam przynajmniej ;) już lepiej zainwestować w rozcieńczalnik jednak :) co do drogie-tanie, prosty przykład ode mnie: Essie, droga renomowana marka, mam Mint Candy Apple i choć kolor jest przeboski to strasznie się z nim użeram podczas aplikacji, a jego trwałość na moich paznokciach bez topu jest marna :/ a swoje lakiery przechowuję w szafce, zamknięte i osłonione przed słońcem :) choć ostatnio zabrakło mi już tam miejsca i część lakierów mieszka w kartonie po butach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe sama się śmiałam z tą lodówką bo jakbyśmy się miały stosować do tego co piszą w sieci to większość z nas nie byłaby idealną lakieromaniaczką. Też słyszałam o tym zmywaczu, ja osobiście nie rozcieńczam swoich lakierów, tylko dziwne że w necie nie wspomnieli nic o tym rozcieńczalniku do lakierów tylko napisali że powinno się rozcieńczać zmywaczem? dziwne ale ja robię po swojemu i tak a nie jak ktoś mi narzuci :) No widzisz czyli jednak u Cb się też sprawdził ten temat "drogie-tanie". Ja też trzymam je w szafce i już tak samo zaczyna mi brakować miejsca. :)

      Usuń
  7. ja trzymam w koszykach plastikowych w miarę chłodnym miejscu czyli w kącie pokoju :) hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajny post :D ja stosuję takie same metody jak w tym poscie , tylko zamiast zmywacza zawsze dodaję rozcieczlnik , a i nie trzymam swoich lakierów w lodówce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to zuch dziewczynka :) ja nie dodaje nic bo nie miałam okazji jeszcze żeby ratować jakiś mój lakier :)

      Usuń
  9. Fajny post...już widzę minę rodziców jak wkładam lakiery do lodówki i tak tata ostatnio był zdziwiony jak mu mini masełko (do ciala) i krople z pestek (jakieś tam) włożyłam:P:P
    Nie no tak na poważnie, to ja moje lakiery mam w dwóch koszyczkach, które wkładam do szafki zamkniętej na klucz (ja to nazywam "barkiem"). Nie mam jednak cierpliwości by wycierać "lejki lakierów", no ale może przyjdzie mi taka ochota, by przed świętami je obmyć zmywaczem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wczoraj to zrobiłam i zapomniałam dodać zdjęcie z tymi wacikami ile mi wyszło ich po umyciu :)

      Usuń
  10. ja swoje ponad 400 sztuk na pewno nie mam jak trzymać w lodówce :P więc wybrałam komodę, stoją pięknie uporządkowane w tzw. "biblioteczce na książki" która świetnie im służy a przy tym eksponuje przez szklane szyby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo kurcze aż 400? haha no to ładnie to kwalifikujesz się do zakupu drugiej lodówki haha joke :P podoba mi się jak je trzymasz ja trzymam je w szafie właśnie za szybą tyle że na samym dole półki gdzie już ta szybka się kończy :)

      Usuń
    2. o matko 400 sztuk?:D Ciekawa jestem ile czasu je zbierałaś:)

      Usuń
  11. ekhem a ja pozwolę sobie wtrącić, że mam w tej chwili około 80 lakierów i stoją one w lodówce w zamkniętej półce na jajka :D (Także mieszania chemii z jedzeniem nie ma) i wcale im to nie szkodzi :P Wręcz przeciwnie. Z domu ani Tata ani brat jeszcze mnie nie wyrzucili :P A lodówka też nie jest największa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to zazdroszczę Ci rodzinki :) u mnie jest to niemożliwe żebym miała je trzymać w lodówce i w sumie raczej bym nie chciała ich tam trzymać. Mam je w swoim pokoju i to mi się podoba. A ile półek na jajka masz z tymi lakierami? pytam z ciekawości :)
      U mnie są dwie zamykane i dwie otwarte i zawsze tam mamuśka trzyma jajka :)

      Usuń
    2. u mnie jest jedna taka spora :) moja mama trzyma w piwnicy jajka :D

      Usuń
    3. a no to wszystko jasne :) to miejsce w lodówce widzę jest :) zrób kiedy zdjęcie i pokaż jak to wygląda bo aż jestem ciekawa jak otwierasz lodówkę jaki jest widoczek :)

      Usuń
  12. Bardzo mi się podoba ten post :) Najbardziej rozbawił mnie tekst z drugą lodówką. Gorzej jakby i w tej drugiej zabrakło miejsca ;) Natomiast nigdy nie trzymałam lakierów w lodówce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe cieszę się, że udało mi się Ciebie rozbawić :)

      Usuń
  13. Masz świetne te pudełeczka, gdzie je kupiłaś ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na allegro i w Leclerku, teraz jeszcze chcę sobie kupić nowe takie przeźroczyste jak na buty i też na allegro :)

      Usuń
  14. Fajny post :) Zmobilizowałaś mnie, żebym się zajęła moimi lakierami :P Przy okazji trzeba będzie je policzyć, bo chyba zaczynam się kwalifikować na drugą lodówkę :) Ale tak szczerze, nigdy nie trzymałam i nie będę trzymała lakierów w lodówce - lodówka jest na żywność, a nie lakiery.
    Swoje skarby trzymam na otwartej półce, głębokiej i osłoniętej z 3 stron. Co prawda blisko okna, ale od wschodu, więc światła dużo nie dostają i nie zauważyłam, żeby im tam było źle :)
    Ostatnio sama przekonałam się o tym, że ogromne znaczenie dla trwałości lakieru są paznokcie. Mam 2 koleżanki, którym robiłam paznokcie ostatnio - jednej mani wytrzymało 24h, a drugiej prawie 2 tygodnie - a używałam lakierów do 10 zł :)) Poza tym wiem, że ta pierwsza koleżanka używa lakierów z wyższej półki z tym samym efektem 1 dnia.
    Kiedyś (przed wkręceniem się w lakieromaniactwo) rozcieńczałam lakiery zmywaczem, z marnym skutkiem, bo po jakimś czasie trzeba było je wyrzucić. Teraz stosuję rozcieńczalnik i spisuje się bardzo dobrze :)
    Ale się spisałam :P Więcej niż w swoich postach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz ja się za to już zabieram od 2miesięcy hehe :) oczywiście nie policzyłam ich bo się śpieszyłam jak to ja ciągle rozchwytywana jestem hehe :) ciekawe gdzie Ty tą lodówkę drugą u sb postawisz? :p i to jest najlepszy przykład jaki podałaś z tymi paznokciami że nawet Ty doświadczyłaś tego że każda ma inną strukturę paznokcia. Faktycznie rozpisałaś się więcej jak u sb na blogu ale mnie to bardzo cieszy i właśnie o to chodzi :) napisałaś o wszystkim o czym tu ja wyżej napisałam :)

      Usuń
  15. swoje trzymam w zamkniętym pudełeczku i regularnie wycieram:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam taką szafeczkę idealną do lakierów :) Kiedyś pokazywałam ją na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. a wiesz, że ja obecnie mam drugą lodówkę? i tak się zastanawiałam co z nią zrobić... żartuję oczywiście, swoją armię trzymam w szufladach prababciowego kredensu ale poważnie przymierzam się do kupna helmerów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha a śmiej się ale uwierzyłabym Ci hehe :) helmery :) mmm fajnie

      Usuń
  18. oj a ja tak nie dbam o moje lakiery:( będę chyba musiała poprosić Cię o pomoc hehe czekam na jakiś tutorial ze szponkami/migdałkami :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma sprawy musimy się kiedy zgadać na jaką kawusie :) a ja niestety ale nie zmieniam kształtu paznokci bo lubię moje kwadraciaki :)

      Usuń
  19. U mnie tanie lakiery (np. Golden rose) trzymają się około tygodnia bez uszczerbków, a np. niektóre Essie 4 dni (oczywiście z bazą i z topem).
    Ja na razie lakiery trzymam w koszyczkach i stoją na półce, ale planuję zakup Helmera :)
    A co do czyszczenia szyjek - nigdy tego nie robiłam... może kiedyś w wolnym czasie wyczyszczę wszystkie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jakbym chciała kupić helmera to niestety nie mam go gdzie wsadzić :(

      Usuń

Bardzo wszystkim dziękuję za miły i szczery komentarz również i za te mniej miłe...
Jest mi miło, że jednak komuś się może podobać to co robię :)
Proszę również o nie zostawianie komentarzy typu "obserwuję" ja zawsze staram się każdą osobę odwiedzić i zrewanżować gdy ona mnie zaobserwuję.

Szablon wykonała Madl-len